Type and press Enter.

Dlaczego małe psy szczekają? cz.2 Przyczyny

Dlaczego małe psy szczekają?

Zanim ze swoim małym szczekusiem zaczniemy pracować warto przyjrzeć się powodom, dla których tak intensywnie odzywa się do nas głośno i wyraźnie. Szczekanie jest bowiem tylko posłańcem złej nowiny, którą mały szczekuś w sobie nosi. Jest skutkiem, ekspresją negatywnych zwykle emocji a nie przyczyną samą w sobie. Małe pieski szczekają z wielu powodów, to zależy od ich charakteru, pewności siebie, socjalizacji i przede wszystkim genów.

 

 

Szczekanie jako forma ekspresji

Szczekanie to zachowanie, które przede wszystkim jest irytujące dla właściciela i jak każde zachowanie psa nie koniecznie jest nienormalne, nieprawidłowe, ale nas z wiadomych przyczyn irytuje. Dlatego lepiej przyzwyczaić się do myśli, że formą ekspresji różnych zachowań mojego psa jest szczekanie i ewentualnie emocje, które je powodują próbować zmieniać. Różne psy mają różną formę ekspresji. A widać ją szczególnie mocno, kiedy pies jest „over treshold” czyli przekracza próg reaktywności i nie ma z nim kontaktu, uruchamia się tzw fight or flight (ucieczka lub walka) i małe szczekusie często idą w atak odstraszający. Jest to moment, do którego nie powinniśmy dopuszczać bo z psem nie ma wtedy zbytniego kontaktu, a wszelką pracę nad tym wykonywać w odległości od bodźca, który powoduje ze pies wpada za ten próg. (ale o pracy ze szczekusiem napisze w innym poście).

Dam Wam ciekawy przykład. Nie meszkam już w Warszawie, ale jak bywam u mojej mamy w bloku to  zawsze kiedy z psami wychodzimy z windy, z której droga prowadzi do drzwi wyjściowych na dwór, Sznappi musi sobie 2-3 razy szczeknąć. Jak reagują moje border collie na to miejsce? Są w tym jednym miejscu bardzo spięte i z windy ciągną i jest to takie szarpnięcie do drzwi. Towarzyszą im te same emocje co Sznappi- wielka ekscytacja z powodu wyjścia na dwór, chęć dostania się tam szybko, żeby sobie ulżyć i ograniczające je drzwi wejściowe do budynku. Dla nich jednak- psów szybkich, rozładowujących emocje bieganiem, „borderową” formą ekspresji tej emocji jest pociągnięcie. Czy to znaczy, że Sznappi ma problem ze szczekaniem a bordery z ciągnięciem? Nie, oznacza to że trzeba by zmienić ich stan umysłu na bardziej zrelaksowany w tym konkretnym miejscu w tej konkretnej sytuacji, czego absolutnie nie chce mi się robić i jakoś z tym żyję 🙂

Małe psy szczekają, bo się boją

To główny powód jaki podawany jest za przyczynę szczekania u małych psów. I słusznie, małe psy są małe a cały świat jest dla nich duży. Psy są zwykle większe niż one, ludzie są dla nich takiej wielkości ,jak dla nas wielki dąb. Hodowla psów ras miniaturowych na wygląd, nie koniecznie stabilny charakter lub kundelki ze wsi, które nie widywały od pokoleń świata poza budą mogą mieć mniej stabilny charakter i bać się bardziej niż stróżujący owczarek kaukaski i ciężko się temu dziwić 🙂

Dodatkowo ten potencjał reaktywnego, bardziej bojącego się psa podkręcają właściciele. Wszak małego pieska można zawsze wziąć na ręce, pokazywać mu świat jedynie z pozycji torebki, jak zrobi w domu na podkład to przecież nic takiego. Tym samym pieski małe,  zamiast powoli i mądrze je socjalizować z dużym światem, są od niego izolowane a potem jeb- wrzucane na głęboką wodę czy to u weterynarza czy w kawiarni czy w parku i szczekają w panice na wszystko, broniąc się przed światem.

Czasem dobrze zsocjalizowane psy się czegoś boją- wielkiego mężczyzny w ciemności, torby na śmieci i wielu innych rzeczy, które dla nich wyglądają strasznie i traktują je „zapobiegawczym” oszczekiem.

 

 

Małe psy szczekają, bo są podekscytowane, ciekawe.

Małe psy, tak jak i duże i średnie, są ciekawe świata szczególnie jako szczenięta. Ekscytują się nowymi rzeczami, zabawą z psami (o ile ją lubią), właścicielem i mają w sobie dużo różnych emocji, nie koniecznie strachu. Ich ekspresją jest szczekanie, ekspresja innego psa będzie skakanie nam na głowę, bieganie kółek i wiele innych.

Jeśli małe pieski są bardo reaktywne i łatwo triggerują je nawet drobne zmiany w środowisku, np nowe dźwięki, pojawienie się kogoś czy czegoś, i łatwo im wejść „over treshold” (czyli jakby przekroczyć próg/granicę) to szczekanie będzie częstsze i bardziej widoczne bo tak pokazują właśnie te swoje emocje.

Małe psy szczekają bo nie rozumieją o co nam chodzi

To przypadłość nie tylko małych psów, ale oczywiście jeśli pies nie rozumie o co nam chodzi to irytuje się, wpada w emocjonalny wir i zaczyna szczekać. Jeśli dajemy psu niejasne komunikaty, albo wymagamy od niego za dużo może zacząć szczekać, bo nie wie o co nam chodzi.

Przykład: nauczyliśmy psa siadać raz w domu, po czym bierzemy go na dwór i na ruchliwej ulicy, jednocześnie machając mu smacznym. jedzeniem przed nosem mówimy „siadaj no siad siad siad” a pies jest zdezorientowany, bo nie zna tej komendy dobrze, naokoło dużo się dzieje a do tego chce dostać smakołyk, więc zaczyna szczekać w niezrozumieniu naszych działań.

Małe psy szczekają, bo nie wiedzą jak się zachować (np w kontaktach z psami)

Tu często w grę wchodzi jakiś  strach przed większymi psami, ale bywa, że małe pieski mają w sobie miks emocji typu ciekawość, chęć podejścia i pobawienia się z psem (bo zabawy z psami podobnymi znają i lubią), ale jednocześnie hamuje je sceptyczne podejście, nie wiedzą do końca jak się witać z nowym psem, nie rozumieją sygnałów i słabo się komunikują, albo pies wysyła niepokojące je sygnały i wpadają w szczekanie ewentualnie piszczenie, skomlenie.

 

Niektóre psy szczekają bo do tego zostały wyhodowane

Wiele ras psów (i kundelków, ale to zaraz) zostało wyhodowanych po to, żeby między innymi oszczekiwać. Niektóre psy pasterskie zaganiające np szeltie biegają za owcami szczekając na nie i podgryzając, psy myśliwskie np norowce po znalezieniu zwierzyny oszczekują ją w norze a inne osaczają zwierzynę i dają znać szczekaniem myśliwemu. Dlatego pieski takie będą miały większe tendencje do szczekającej reaktywności szczególnie w czasie pracy.

A kundelki? Na wsiach gospodarze trzymają psy zwykle jako zwierzęta gospodarskie, na tych samych zasadach co krowy, świnie, kury. Mają spełniać jakąś im przydatna rolę. Rolą psa jest obrona posesji (przed złodziejem, ale też przed np lisem) albo samo alarmowanie o intruzie. Na wsiach pies ma szczekać (czy mi się to podoba czy nie, to inna sprawa…). Łatwo takiego psa stworzyć, wystarczy przywiązać go na łańcuch i pies nie znający życia i obcych będzie wszystkiego się bał, a uwięzienie na krótkim łańcuchu spowoduje jeszcze większy stres związany z niemożnością uwolnienia się i dosięgnięcia obiektu. Straszne, ale niestety nadal tak jest… Natomiast od gospodarzy, którzy nie trzymają psów na łańcuchu tylko biegają one luzem po posesji wiem, że w cenie są mniejsze psy, które zabijają szczury albo są bardzo czujne i oszczekują dosłownie każdy nowy ruch alarmując o zmianie. Jeśli więc latami takie psy były faworyzowane, zostawiane i rozmnażały się ze sobą na podwórkach (często w chowie wsobnym) to mamy prawie, że nową rasę 😉 Taka nadreaktywność na zmiany w otoczeniu i reagowanie szczekaniem stają się genetycznie dziedziczone.

Tu dochodzimy jeszcze do punktu, gdzie psy szczekają bo są ograniczone czymś np siatką, szybą samochodu, klatką. Wtedy łatwiej wpadają poza treshold (próg/granicę) i reagują szczekaniem bo nie mogą dostać się do obiektu, który je interesuje/którego się obawiają. Dochodzi do podniesienia poziomu kortyzolu i bach. Nie bez powodu psy biegające wzdłuż ogrodzenia, szczekają na wszystko, co poza nim.

 

źródło: https://psy-pies.com/artykul/norowce-mysliwskie-psy-norujace,1872.html
Małe psy są rozpuszczone jak dziadowski bicz

Psy powtarzają to co jest wzmacniane. Więc jeśli np mamy psa, który zawsze dostaje jedzenie przy stole to kiedy przystanie je dostawać będzie zdziwiony i może przypomnieć nam o tym szczekaniem.

Mówiąc rozpuszczone nie mam na myśli, że musimy wprowadzić im wojskową musztrę i zdominować je bo inaczej wejdą na głowę i przejma kontrolę nad naszym życiem. Ok, przejmują często ale dlatego, że sami ich tego nauczyliśmy, nie z powodu złych intencji. Chodzi mi tu o bycie konsekwentnym w swoim decyzjach. Jeśli nie chcesz, żeby pies gapił się na ciebie jak jesz i dodatkowo szczekał nigdy nie możesz wzmacniać tego zachowania dając mu kawałek jedzenia. Jeśli nie chcesz by na Ciebie skakał jak wracasz do domu, na pewno słabym pomysłem będzie głaskanie go i dawanie smakołyków jak jest przednimi łapami na tobie. Małym psom natomiast więcej „wolno” bo są mniejsze, przez co jest to dla nas mniejszy problem niż gdyby tak samo zachowywał się 4o kg pies.

Uważam osobiście, że małe psy mają przejebane życie najbardziej ze wszystkich ras. Sa maskotkami dla dzieci i dorosłych do całowania i tulenia. Ich granice są non stop przekraczane i uważamy, że to śmieszne. Są izolowane od świata, noszone na rękach, albo wrzucane na głęboką wodę niemądrej socjalizacji. Nie dostają żadnego treningu poza jakąś wesołą sztuczką, bo mały pies to mały problem a konsekwencji brak. Potem nagle mały pies „nie wiadomo czemu” na wszystko szczeka, gryzie w twarz, broni zasobów itp.

 

Zdjęcie autorstwa Cup of Couple z Pexels
Małe psy szczekają bo się tego zauczyły

Jeśli psy szczekając w danej sytuacji a ta sytuacja często się powtarza, my nie przerywamy tego zachowania albo nie uczymy psa innego, to pies „zaucza” się w danej sytuacji danej reaki, mimo że np już w ogóle się nie boi ani specjalnie mocno tym nie ekscytuje. Przykład. Za każdym razem kiedy mój chłopak wchodzi do domu, Sznappi szczeka, bo ktoś się zbliża, ale jak on wchodzi to nadal szczeka. Poza tym bardzo go lubi, śpi z nim pod kołdrą w łóżku i bawi się a on daje jej dużo smakołyków. Kiedyś bała się go, bo ogólnie obawia się mężczyzn i to była reakcja, na którą pozwoliłam (i nie przetrenowałam) z 10-15 razy i ta reakcja się zauczyła. Teraz odkręcanie tego zajmuje więcej czasu. Trochę jak reakcja na dźwięk dzwonka. Zawsze dźwięk ten zwiastuje przyjście kogoś (ekscytacja, strach, wysokie emocje), dlatego potem nawet jeśli po dzwonku nikt nie wejdzie do domu, lub gdy pies usłyszy go w telewizji będzie szczekał na sam dźwięk.

Barking loop czyli małe psy szczekają bo same nie wiedzą już czemu

Czasem mam wrażenie, że małe psy same nie wiedzą czemu szczekają. Oczywiście żartuję, ale kiedy pies wpadnie w ten loop szczekania już sam pewnie nie wie dlaczego zaczął, targają nim emocje a szczekanie przynosi pewną ulgę, przynajmniej takie jest moje zdanie. Dodatkowo to takie zachowanie samo nakręcające. Pozwalam mojemu psu sobie czasem poszczekać w sytuacjach kiedy wiem, że tego potrzebuje, ale nie wpadanie w barking loop. Np puszczam ją na dwór i biegnie raz naokoło domu poszczekując sobie i idzie siusiu. Cieszy się, że wyszła z domu jest podekscytowana i musi sobie poszczekać. Natomiast momenty szczekania, które ciężko przerwać traktuje treningiem, przerywaniem, zachowaniami zastępczymi czy próbuje zmienić jej nastawienie, o czym napisze w następnym poście.

 

W następnym wpisie opowiem jak pracuję z małym, szczekającym psem i jak tak na prawdę możemy mu pomóc

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.