Psy

 

            

Moi przyjaciele w podróży.

Jax, lat 6, border collie. Mój ukochany synek. Wrażliwy jak poeta, ale kiedy coś robi daje z siebie 100% i jeszcze trochę. Najbardziej lubi trenowac agility i łapac frisbee, ale chyba i tak, gdyby miał wybierać, to wolałaby pływać przez większość dnia. Pozytywnie nastawiony do wszystkich psów (szczególnie suczek), do obcych osób na początku sceptyczny, ale kiedy uzna, ze ktoś jest zrównoważony szybko się zaprzyjaźnia. Uwielbia przebywać na świeżym powietrzu i ganiać się z bratem. Gdyby był człowiekiem, na pewno byłby matematykiem, jest jak sceptyczny kalkulator naszej drużyny. Pójdzie za mną wszędzie, nawet na koniec świata, bo jesteśmy jakby połączeni niewidzialną nicią.

 

Haj, lat 2, border collie. Ma piękny, czekoladowy kolor, mięciutką sierść i niezwykle przystojną twarz. Jest przyjacielem wszystkich i uwielbia nawiązywać nowe znajomości z każdym człowiekiem i psem. Lubi się bawić, wygłupiać, trenować agility, a najbardziej (tak jak i Jax) pływać godzinami. Nie ma na świecie bardziej serdecznego i uśmiechniętego psa. Gdyby był człowiekiem, jestem pewna, że byłby rastmanem mieszkającym na Jamajce. Myślę, że jest urodzonym podróżnikiem- łatwość zaprzyjaźniania się, nie popadanie w konflikty, otwartość i uśmiech na twarzy czynią go idealnym kompanem wszędzie. Myślę też, że ten pies jest po prosty wiecznie i permanentnie szczęśliwy i wiele mu do tego szczęścia nie potrzeba.

 

 

Save